wtorek, 16 maja 2017

Glicynia




Glicynia Chińska  słodlin chiński, wisteria chińska (Wisteria sinensis (Sims) Sweet)


Niesamowite wrażenie robi zapach Glicynii w pełnym rozkwicie, pachnie w ogrodzie mocniej niż bzy.


Jest przepiękna w swojej formie, olbrzymich zwisających kwiatów, kolorze fioletu, u mnie w połączeniu z bielą, no i zniewalającym zapachu.



Wdzięczny obiekt do malowania.



W tym roku po raz pierwszy kwitnie tak obficie.


Warto było czekać. Bo niestety na glicynie trzeba trochę poczekać chyba, że kupimy szczepioną. Zimą może przemarzać, zwłaszcza młoda, na wiosnę jednak szare pączki zaczynają się wydłużać...


i powoli wyłaniają się z nich kwiaty





Ja posadziłam moją 10 lat temu. W pierwszym roku przemarzła pomimo okrywania ale odbiła i zaczynała praktycznie od zera. Potem rosła dobrze i po trzech latach przestałam już ją okrywać.
Dwa lata temu po raz pierwszy zakwitła miała trzy kwiatki. W zeszłym roku już tych kwiatków było więcej...




 a w tym... burza kwiatów.







Kwiaty glicynii świetnie nadają się również do wazonu stoją długo i pachną w całym mieszkaniu.



Wykorzystać je można w w ogrodowych ozdobach i aranżacjach na tarasie.








A jak zrobić wykorzystane tu lampiony?

Zapraszam do bloga: Pomysły plastyczne dla każdego DiY - Joanna Wajdenfeld




poniedziałek, 18 lipca 2016

Jak wykonać osłonkę na doniczkę ze sznurka


Pomysły na nowe ozdobne doniczki, donice i osłonki to zawsze ciekawy temat zarówno dla tych mających tarasy, ogrody czy tylko małe balkony. 

W lecie możemy nasze domowe kwiaty wystawić w nich do ogrodu, czy na taras lub ciekawymi donicami z kwiatami urozmaicić balkon.


Dzisiaj kolejny pomysł na donicę, a w zasadzie znów osłonkę tym razem wykonane ze sznurka lub linki.





Więcej informacji i dokładny opis jak takie doniczki zrobić na blogu: Osłonki na doniczki ze sznurka i linki

wtorek, 12 lipca 2016

Róże i różyczki


Róże od wieków zachwycają nas kształtem, kolorem, zapachem, delikatnym pięknem kwiatów połączonym z  dramatyczną obronnością reszty rośliny.

Róże pojawiły się na Ziemi około 40 milionów lat temu. Około 5000 lat temu róża, już była hodowana w Sumerze, skąd rozprzestrzeniła się  dalej w całej Mezopotamii, a potem reszcie świata.




Piękne, wrażliwe, delikatne i jednocześnie gotowe przetrwać najgorsze niedogodności, stały się symbolem kobiecości, miłości, seksu i niewinności.


Silny wzrost i niewielkie wymagania siedliskowe niektórych gatunków spowodowały ich zastosowanie w nasadzeniach ochronnych. Znamy to nawet z bajek bo przecież właśnie róże broniły śpiącej królewny.


 Stosowane tak były w ramach umacniania wysokich skarp rzecznych, wydm nadmorskich, pasach zarośli i zadrzewień śródpolnych i przydrożnych. Zastosowanie takie znalazła zwłaszcza silnie rosnąca róża pomarszczona.


Róże w nasadzeniach wzdłuż ściany lasu i na skrajach dróg śródleśnych odgrywają w takich miejscach pożyteczną rolę biocenotyczną, zwiększając odporność lasu wobec szkodliwych owadów.



Krzewy różane są chętnie wybieranym miejscem gniazdowania ptaków, a ich szupinkowe owoce są chętnie zjadane przez kuropatwy i bażanty.




Kwiaty róż nie wytwarzają nektaru jednak dzięki obfitemu pyleniu dostarczają pożytku pszczołom.


Uwielbiam róże zwłaszcza te niesforne silnie rosnące, nie dające się zbyt kontrolować. Mam wiele róż różnego rodzaju,





koloru





pokroju







piękną "obronną"biała różę (nie znam jej gatunku, kupiona na targu miała być mała o fioletowych drobnych kwiatkach)


jest olbrzymia prawie do dachu kwitnie bardzo wcześnie jeszcze przed dzikimi różami mnóstwem malutkich białych kwiatków przypominających kwiaty jabłoni lub jeżyn.



mam też dwie ciekawe stare róże: jedną po babci mojej koleżanki



a druga znalezioną przy drodze



maja takie same wielkie, pełne, różowe kwiaty, bardzo mocno pachnące,



 silnie rosną i maja wiele odrostów korzeniowych, jednak prawie nie maja owoców i  co ciekawe jedna ma bardzo dużo nieprzyjemnych kolców, a druga nie ma w ogóle kolców.



A to tegoroczny nabytek


Kupiony na wiosnę miała być śnieżno biała... jakież było moje zdziwienie gdy zaczęły rozwijać się pąki...





Na razie rośnie dobrze i kwitnie pięknie, przez moment miała mszyce ale ptaki wszystkie zjadły, a jej to nie zaszkodziło


Bardzo lubię malować róże, oto kilka moich obrazów